Literatura w różnych epokach: DWUDZIESTOLECIE MIĘDZYWOJENNE – najciekawsze informacje

0

Ta epoka trwała od zakończenia I wojny światowej (1918) do początku II wojny światowej (1939). Nazwa dwudziestolecie międzywojenne jest więc uwarunkowana historycznie.

Cechy i idee międzywojennej literatury:

1) powieść psychologiczna,

2) katastrofizm (przekonanie, że zagłada jest nieunikniona),

3) powieść parabola (powieść strukturą przypominająca przypowieści biblijne, przedstawione w niej postacie i wydarzenia ukazują uniwersalne prawdy dotyczące ludzkiej egzystencji, świata i historii),

4) powieść strumienia świadomości (narracja prowadzona wg nieuporządkowanego monologu wewnętrznego i wg kolejnych skojarzeń z tematem),

5) rozwój sag literackich,

6) symultanizm w prozie (akcja dziejąca się w kilku miejscach jednocześnie).

Prądy literackie:

1) awangarda francuska (oprócz tekstu, wiersz wykorzystywał także rysunek),

2) dadaizm (kompozycja bezładna, bezsensownie dobierane sylaby),

3) futuryzm (nurt odrzucający przeszłość, a zachwycający się przyszłością),

4) nadrealizm (gra skojarzeń, potok słów, opisywanie halucynacji),

5) neoklasycyzm (aluzje filozoficzne, odniesienia kulturowe).

Najważniejsze motywy i tematy literatury dwudziestolecia międzywojennego:

1) człowiek,

2) deformacja rzeczywistości (odkształcanie świata, jak np. w Ferdydurke Gombrowicza – autor pokazuje pojedynek na miny i szczekających chłopów lub w poezji Leśmiana, którego świat jest nierealny, baśniowy),

3) polski dom (w ujęciu tradycyjnym i w ujęciu awangardowym),

4) romans,

5) miłość,

6) sytuacja Polski.

Grupy poetyckie tej epoki:

1) AWANGARDA KRAKOWSKA

- tematami sztuki miały być miasta, masy i maszyny,

- najważniejszym środkiem językowym miała być metafora,

- maksymalne skondensowanie treści,

- reprezentanci: Jan Brzękowski, Jan Kurek, Tadeusz Peiper, Julian Przyboś

2) DRUGA AWANGARDA

- jak Awangarda Krakowska, posługuje się stylistyką skrótu, ale dopuszcza pisanie o tradycyjnych motywach, jak np. pejzaże, ale jako marzenia senne,

- reprezentanci: Józef Czechowicz, Stanisław Piętak,

- Druga Awangarda krytykuje Skamandra

3) FUTURYŚCI

- odrzucenie ortografii, składni, logiki,

- wiara w przyszłość, uwolnienie od przeszłości,

- reprezentanci krakowscy: Grupa Katarynka (Tytus Czyżewski, Bruno Jasieński, Stanisław Młodożeniec),

- reprezentanci warszawscy: Aleksander Wat, Anatol Stern

4) KWADRYGA

- tematem sztuki powinna być krytyka niesprawiedliwości społecznej i rzeczywistości,

- prostota formalna w poezji,

- reprezentanci: Stanisław Ryszard Dobrowolski, Stanisław Ciesielczyk, Władysław Sebyła, Włodzimierz Słobodnik, Stefan Flukowski, Lucjan Szenwald, Konstanty Ildefons Gałczyński

5) SKAMANDER

- odrzucenie wielkich tematów narodowych,

- dominujące motywy: wiosna, miłość, radość z życia,

- reprezentanci: Jarosław Iwaszkiewicz, Jan Lechoń, Antoni Słonimski, Julian Tuwim, Kazimierz Wierzyński

6) ŻAGARY

- symboliczno-wizyjne widzenie świata,

- reprezentanci: Teodor Bujnicki, Czesław Miłosz, Jerzy Putrament, Jerzy Zagórski.

Wielkie dzieła dwudziestolecia międzywojennego:

1) Ferdydurke,

2) Granica,

3) Kwiaty polskie,

4) Noce i dnie,

5) Panny z Wilka,

6) Przedwiośnie,

7) Sklepy Cynamonowe,

8) Szewcy,

9) Zielono mam w głowie,

10) Mistrz i Małgorzata,

11) Proces,

12) Przygody dobrego wojaka Szwejka,

13) Ulisses.

Pisarze:

1) Witold Gombrowicz (1904-1969),

2) Bruno Jasieński (1901-1939),

3) Jan Lechoń (1899-1956),

4) Bolesław Leśmian (1877-1937),

5) Zofia Nałkowska (1884-1954),

6) Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (1891-1945),

7) Bruno Schulz (1892-1942),

8) Julian Tuwim (1894-1953),

9) Kazimierz Wierzyński (1884-1943),

10) Stanisław Ignacy Witkiewicz, ps. Witkacy (1885-1939).

[Informacje powyżej zaczerpnięte z książki System mądrego szukania: Literatura., Aleksandra Rzążewska (Wydawnictwo Park Sp. z o.o.) z roku 2006]

 

Fragment dzieła dwudziestolecia międzywojennego (Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa):

(…) ona mówiła, że wyszła tego dnia z bukietem żółtych kwiatów właśnie po to, bym ją wreszcie odnalazł, i gdyby tak się nie stało, otrułaby się, bo jej życie było pozbawione sensu.
     Tak, miłość poraziła nas w jednej chwili. Wiedziałem o tym jeszcze tego samego dnia, po godzinie, gdyśmy znaleźli się, sami nie wiedząc jak i kiedy, na nadrzecznym bulwarze pod murami Kremla.
     Rozmawialiśmy ze sobą, tak jakbyśmy się rozstali dopiero wczoraj, jakbyśmy się znali od wielu lat. Umówiliśmy się, że się spotkamy nazajutrz w tym samym miejscu, nad brzegiem Moskwy, i spotkaliśmy się tam. Przyświecało nam majowe słońce. I niebawem ta kobieta potajemnie stała się moją żoną.
     Przychodziła do mnie co dzień w południe, ale czekać na nią zaczynałem już od rana. Oczekiwanie to wyrażało się w ten sposób, że przestawiałem przedmioty na biurku. Na dziesięć minut przed jej przyjściem siadałem przy okienku i nasłuchiwałem, kiedy stuknie rachityczna furtka. I jak to się dziwnie składa – zanim ją spotkałem, bardzo niewiele osób przychodziło na nasze podwórko, można powiedzieć, że nikt tam nie przychodził, teraz zaś wydawało mi się, że całe miasto podąża na nasze podwórze.
     Ona przechodziła przez furtkę tylko raz, ale nie skłamię, jeśli powiem, że zanim weszła, serce zaczynało mi walić przynajmniej z dziesięć razy. A potem, kiedy zbliżała się godzina, o której ona miała przyjść, kiedy wskazówki zegara zbiegały się na dwunastej, serce w ogóle już nie przestawało łomotać, dopóki ona, nawet nie stuknąwszy furtką, niemal bezgłośnie, nie zjawiała się, dopóki nie zobaczyłem za okienkiem jej pantofli z czarnymi kokardkami z zamszu, ściągniętymi przy pomocy stalowych sprzączek.
     Niekiedy swawoliła zatrzymując się koło drugiego okienka i stukając w szybę czubkiem bucika. W tejże chwili dopadałem okna, ale pantofelek znikał, znikał czarny jedwab przesłaniający światło, i biegłem, by jej otworzyć drzwi. …

 

Leave A Reply