Literatura dla dzieci i młodzieży: FEBLIK, Małgorzata Musierowicz

0

Autorką książki jest Małgorzata Musierowicz – poznanianka pisząca i ilustrująca książki dla dzieci i młodzieży. Urodziła się 9 stycznia 1945 roku w Poznaniu, w tym wlaśnie mieście uczyła się w VII Liceum Ogólnokształcącym, a potem studiowała w PWSSP na Wydziale Malarstwa i Grafiki, gdzie w 1968 roku otrzymała dyplom. Z zawodu jest grafikiem. Cały czas mieszka w stolicy Wielkopolski.

Feblik to 22 część serii Jeżycjada - opowieści dla młodzieży. Jednak i ja, choć już nie należę (o, czasie nieubłagany!) do grupy młodzieżowej, uwielbiam czytać o losach bohaterów stworzonych przez Musierowicz.

Źródło: archiwum prywatne autora

Źródło: archiwum prywatne autora

Pierwsze książki w/w serii czytałam jeszcze jako dziecko (np. Kwiat kalafiora, Opium w rosole, Pulpecję czy Dziecko piątku), ale nie po kolei i pomijając dwie pierwsze części, więc później wszystko nadrobiłam, wypożyczając książkę po książce i czytając zachłannie słowo po słowie, zdanie po zdaniu, stronę po stronie, rozdział po rozdziale… Ale o całej Jeżycjadzie innym razem. Dziś o Febliku - najświeższym tomie.

Głównym bohaterem tej części jest Ignacy Grzegorz Stryba (syn Gabrieli i Grzegorza Strybów, brat Róży i Laury, wnuk Melanii i Ignacego Borejków. Musierowicz opisuje zaledwie 4 dni lipca 2013 roku, ale dni bardzo ważne w życiu młodego Stryby.

Można przeczytać poprzednie części (do czego zachęcam!), żeby lepiej poznać wcześniejsze losy głównego bohatera, ale nie jest to konieczne. Można sięgnąć jedynie po daną część Jeżycjady – i tak wspaniale będziemy się bawić.

Źródło: archiwum prywatne autora

Źródło: archiwum prywatne autora

Małgorzata Musierowicz pięknie opisuje relacje międzyludzkie, przyrodę, elementy świata… Bohaterowie jej książek stają się naszymi dobrymi znajomymi, i aż żal, że nie można pójść do nich na herbatę. Czytając o przygodach Ignacego, zaznajamiam się z nim, obserwuję zmiany, jakie w nim zachodzą, rozumiem jego zachowania (też kiedyś byłam w jego wieku – 19 lat), kibicuję mu, denerwuję się, czy wszystko mu się ułoży, wzruszam się i cieszę jego sukcesami.

Pożerając Feblik zazdroszczę bohaterom ich przygód. Może nie są jakieś WIELKIE, nie są to podróże dookoła świata czy odkrycia dla ludzkości, ale są to przygody… hmm… poetyckie? Tak, chyba tak chcę je określić – poetyckie. Przynajmniej trzy z przygód Ignacego mogłyby stać się tematem pięknych wierszy, które to zresztą I. G. Stryba bardzo lubi czytać. Te przygody, choć można by powiedzieć, że codzienne, wcale takie codzienne nie są.

W Febliku przeczytamy też trochę o dniach seniorów rodu, rodziców Ignacego, jego sióstr, cioć, wujków, kuzynostwa. Autorka zgrabnie krąży między osobami i miejscami.

Źródło: archiwum prywatne autora

Źródło: archiwum prywatne autora

Książka zawiera wiele opisów sytuacji zabawnych i tych wzruszających. Porusza w nas wachlarz emocji.
Nie chcę zdradzać nic więcej, bo szkoda byłoby psuć niespodziankę. Choć mówi się, że książki M. M. są dla dziewcząt, to uważam, że niejeden wrażliwy chłopak z uśmiechem na twarzy by je przeczytał. Polecam wszystkim – młodym i starszym – lekturę tej książki, a przy okazji każdej innej z serii Jeżycjada. Przy żadnej się nie nudziłam, żadna mnie nie zawiodła i na następne czekam z niecierpliwością!

A panią Musierowicz serdecznie pozdrawiam.

[Książka na zdjęciach: egzemplarz wydawnictwa Akapit Press / Ilustracje: Małgorzata Musierowicz]

 

Aleksandra Statuch

Leave A Reply